wiosna wiosna wiosna ach to ty

DSCF0188

oj, kopę lat! ale bez paniki- żyję i mam się dobrze.
przyszła wiosna, z bardzo wygórowanymi temperaturami w stylu dziś 25stopni i słońce się leje z nieba, i drzewo przed moim oknem w ciągu tygodnia sie zazieleniło prawdziwie soczystą zielenią, i między paryżanami trwa walka o każdy skrawek trawy, i ludzie są jakoś bardziej uśmiechnięci, i w jardin de luxembourg dzieci puszczają łódki, i koniec z kożuchami, kozakami i wełnianymi majtkami.

na wielkanoc byłam w burgundii (czyli krainie wina, ślimaków i musztardy z dijon) u wujostwa etienna z całą jego rodziną i było wyśmienicie. napadało trochę śniegu, ale to nie przeszkodziło nam w wygraniu ‘chasse aux oeufs’, czyli poszukiwaniu czekoladowych jaj w ogrodzie, i w dobrym jedzeniu i w rozgrywkach w cluedo i w karmieniu koni i rozmowie z prawdziwymi vaches charolaises (http://pl.wikipedia.org/wiki/Charolaise).

w tym tygodniu miałam do oddania dwa dossier, więc jak zwykle była panika na ostatnią chwilę, ale przeżyłam pijąc litry kawy i jedząc taboule z rodzynkami. w poniedziałek mam jeszcze do oddania moje słynne dossier z fińskiego a potem dwa tygodnie wakacji przed ostatnimi egzaminami! ahoj przygodo!
etienne zaczął swój staż po drugiej stronie paryża, niech moc będzie z nim, szczególnie w transporcie miejskim, który ciągle płata figle. dzięki bogu za jaśminową herbatę, i za domowe smoothie i za kury i słonie z origami, i za żarty z tamarin, i za veliby i za wodę w kranie, bo inaczej życie byłoby jak niekończące się schody na montmartre (pozdro dla biegaczy co mnie ostatnio odwiedzili- czyt. owcy, zuzi, matuli i pazia!).

ostatnio była inauguracja SEZONU NA STEK tzn. byliśmy z etienne w buffalo grill na placu blanche, z widokiem na moulin rouge (kiedy dziadek czesław opowie mi, jak tam jest w środku?) i jedliśmy pyszności typu mięsooooo i creme brulee i ziemniaki z pieca. + inauguracja SEZONU NA KEBAB pod tytułem ‘wyżerka za 5 euro’, tym razem z silvią, zawitałam w końcu do kebabistanu 30sekund od mojego domu i się nie zawiodłam. + inauguracja SEZONU NA LODY, najpierw u etienna, a wczoraj kiedy się szwendałyśmy z silvią przy boulevard saint-germain, znalazłyśmy najlepszą włoską lodziarnię, a mianowicie lodziarnię GROM na rue de seine i tam……. najlepsze lody w życiu! nie żartuję!

pozdro dla wszytskich, którzy zainaugurowali innne sezony typu sezon na bieganie, sezon na pisanie licencjatu, czy sezon na zbijanie bąków!

Publicités

Laisser un commentaire

Entrez vos coordonnées ci-dessous ou cliquez sur une icône pour vous connecter:

Logo WordPress.com

Vous commentez à l'aide de votre compte WordPress.com. Déconnexion / Changer )

Image Twitter

Vous commentez à l'aide de votre compte Twitter. Déconnexion / Changer )

Photo Facebook

Vous commentez à l'aide de votre compte Facebook. Déconnexion / Changer )

Photo Google+

Vous commentez à l'aide de votre compte Google+. Déconnexion / Changer )

Connexion à %s

%d blogueurs aiment cette page :