simplon bidon

apocalypse
(fotka od http://parissansquittermafenetre.blogspot.fr/)

sny o paryżu i po francusku powoli stają się standardem, prawidłowo przestrzegam też zasad żywienia à la francaise [obiad w normalny dzień NAJPÓŹNIEJ o 14 (ewentualnie weekendowy brunch:)), po południu obowiązkowy gouter(podwieczorek), po kolacji trzeba wymuskać talerz bagietką i zagryźć serem a wszystko zwieńczyć deserem, nie ma zmiłuj], a nonszalancja to moje drugie imię.

nie no, tak na serio nadal żyję, tylko gdzie ta wiosna? mój dzisiejszy spacer w deszczu piątej dzielnicy był uroczy, ale chciałabym już zrzucić kożuch.

Publicités

Laisser un commentaire

Entrez vos coordonnées ci-dessous ou cliquez sur une icône pour vous connecter:

Logo WordPress.com

Vous commentez à l'aide de votre compte WordPress.com. Déconnexion / Changer )

Image Twitter

Vous commentez à l'aide de votre compte Twitter. Déconnexion / Changer )

Photo Facebook

Vous commentez à l'aide de votre compte Facebook. Déconnexion / Changer )

Photo Google+

Vous commentez à l'aide de votre compte Google+. Déconnexion / Changer )

Connexion à %s

%d blogueurs aiment cette page :